Równe.

RÓWNE (PIBHE), położone nad rzeką Uście, liczy 245 tys. mieszkańców i jest największym na Wołyniu miastem, stolicą obwodu, ważnym wę­złem komunikacyjnym i dużym ośrodkiem przemysłowym, naukowym i kulturalnym.

Pierwsza wzmianka o Równem pochodzi z 1282 r., kiedy książę krakowski Le­szek Czarny rozbił tutaj wojska litewskiego księcia Witenesa. Na początku XV w. wieś Równe należała do Dyczków. W 1461 r. Iwaszko Dyczko Wasylewicz sprze­dał swą posiadłość Semenowi Wasylewiczowi Nieświckiemu. Po śmierci księcia Nieświckiego w 1479 r. odziedziczyły ją jego żona Maria i córka Anastazja, wy­dana za księcia Semena Juriewicza Holszańskiego. Maria Nieświcka wybudowała w Równem wielki zamek, przeznaczony na główną siedzibę rodową. Dzięki jej staraniom w końcu XV w. miejscowość otrzymała z rąk króla Kazimierza Jagiel-lończyka magdeburskie prawa miejskie, a w 1500 r. król Aleksander Jagiellończyk nadał jej przywilej odbywania jarmarku. Po śmierci księżnej Marii w 1518 r. dobra przeszły na męża jej wnuczki, Konstantego Ostrogskiego (1460-1530), hetmana wielkiego litewskiego. Po nim dziedziczył jego syn Ilia (1510-1539). Wdowa po nim, Beata z Kościeleckich, zapisała w 1565 r. Równe swemu drugiemu mężowi, Olbrachtowi Łaskiemu. Do majątku zgłosili także pretensje brat llji — wojewoda kijowski Konstanty Wasyl Ostrogski oraz Łukasz Górka — mąż córki księżnej Beaty, czyli słynnej Halszki z Ostroga (patrz Ostróg).

Spory o prawo własności nie przyczyniały się do rozwoju miasta, które w do­datku w 1570 r. zostało zniszczone przez Tatarów. Po śmierci Łaskiego Równe przejął Konstanty Wasyl Ostrogski. Po nim dziedziczyła jego wnuczka Katarzyna, która poślubiła ordynata zamojskiego Tomasza Zamoyskiego (1594-1638). Równe otrzymała w posagu ich córka Joanna Barbara (zm. 1653), która wyszła za woje­wodę sandomierskiego Aleksandra Koniecpolskiego (1620-1659). W ręku Koniec-polskich Równe pozostało przez blisko wiek.

Nowi właściciele nie mieszkali w rówieńskim zamku. W okresie wojny północ­nej w 1706 r. miasto zajęli i spustoszyli Szwedzi, a w następnym roku zrobili to samo Rosjanie. Po śmierci wojewody bracławskiego Jana Aleksandra Koniecpolskiego w 1719 r. jego majątek odziedziczyli małoletni siostrzeńcy Aleksander i Franciszek Walewscy, od których w 1723 r. dobra rówieńskie kupił wojewoda sandomierski Jerzy Aleksander Lubomirski (zm. 1727). Wybrał on Równe na swoją główną sie­dzibę. Na miejscu zniszczonego zamku wzniósł wspaniały barokowy pałac, który wykończył jego syn i spadkobierca, wojewoda bracławski i kijowski Stanisław Lu­bomirski (1704-1793). Odziedziczywszy w 1755 r. kolejne posiadłości po bracie i przejąwszy część rozwiązanej w 1753 r. ordynacji ostrogskiej (m.in. Dubno), stał się właścicielem największego latyfundium w historii Rzeczypospolitej. Wsławił się on tym, że wystawił swoją kandydaturę do korony polskiej, współzawodnicząc ze Stanisławem Augustem Poniatowskim.

Stanisław Lubomirski dbał o rozwój Równego. Dla podniesienia handlu i rze­miosła ściągnął do miasta Żydów i nadał im liczne przywileje. Jego dwór był ośrodkiem życia kulturalnego i towarzyskiego Wołynia, panował na nim przepych i iście królewska etykieta. Pałac zapełniały tłumy dworzan, rezydentów, oficjalistów i służby ubranej w wymyślne stroje, odbywały się huczne zabawy, festyny i ilumina­cje. Pod koniec życia książę Stanisław zaczął zdradzać objawy choroby umysłowej i skłonność do hazardu, co spowodowało zadłużenie ogromnego majątku. Jeszcze za jego życia podzielono go pomiędzy jego czterech synów. Równe wraz z okolicz­nymi dobrami otrzymał Józef Lubomirski (1751-1817), późniejszy kasztelan kijow­ski, który kontynuował styl życia ojca. Urządził w pałacu stały teatr, rozbudowywał i upiększał rezydencję, zatrudniając zagranicznych artystów. Park został na nowo urządzony przez blisko związanego z rodziną Lubomirskich Dionizego Miklera. Na dużym stawie przed pałacem zainstalowano całą flotyllę spacerowych statków i ło­dzi. Fantazje kasztelana doprowadziły do zadłużenia majątku. Aby ratować się od ostatecznej ruiny, w 1794 r. przepisał go na swoją żonę Ludwikę z Sosnowskich, dawniejszą ukochaną Tadeusza Kościuszki, który zresztą odwiedził Lubomirskich w Równem w 1792 r. i był serdecznie przez nich goszczony.

Po II rozbiorze Rzeczpospolitej Równe znalazło się w granicach Rosji i stało się stolicą powiatu. Na początku XIX w. w mieście działało kilka zakładów przemy­słowych, m.in. duża manufaktura sukienna. Po Ludwice Lubomirskiej posiadłość odziedziczył jej syn Fryderyk. Wielki pałac był dla niego zbyt obszerny, więc wy­budował sobie w parku skromniejszą rezydencję. W 1839 r. ją również oddał na siedzibę przeniesionego z Klewania gimnazjum, a sam osiadł w skromnym pała­cyku zwanym „Na Górce". Stary pałac przez całe dziesięciolecia stał opuszczony. W domu „Na Górce" mieszkali też kolejni dziedzice Równego: kompozytor Ka­zimierz Lubomirski (1813-1871) i jego syn Stanisław Michał (1838-1918).

W 1857 r. przez Równe przeprowadzono bity trakt z Brześcia do Kijowa, a w 1873 r. linię kolejową, co znacznie przyczyniło się do rozwoju miasta. W II poł. XIX w. liczba ludności powiększała się bardzo szybko — od 3,3 tys. w 1861 r. do 25 tys. w końcu stulecia. W wyremontowanym starym pałacu Lubomirskich ulo­kowały się rosyjskie urzędy powiatowe. Równe uznano za twierdzę; obok Łucka i Dubna stanowiła ona jedno z głównych ogniw systemu obronnego Wołynia. Na potrzeby garnizonu wybudowano w mieście duże koszary.

W 1915 r. Równe znalazło się w strefie przyfrontowej, w pałacu mieścił się ro­syjski szpital wojskowy. Z rejonu miasta wyruszyła na początku czerwca 1916 r. słynna ofensywa Brusiłowa. Podczas wojny polsko-bolszewickiej w dniach 3--9 lipca 1920 r. polskie oddziały pod dowództwem gen. K. Raszewskiego toczyły ciężkie walki o Równe z armią konną Budionnego. Po zaciętych starciach ulicznych Polacy wycofali się w kierunku Klewania.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości Równe stało się siedzibą powiatu w województwie wołyńskim. Było wówczas największym miastem w wojewódz­twie, w 1939 r. liczyło 43 tys. mieszkańców. Od 1930 r. co roku odbywały się w Równem słynne Targi Wołyńskie, ściągające handlowców z całej Polski. Pałac Lubomirskich mieścił bursę i siedzibę Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół", a po pożarze w 1927 r. pozostał w ruinie. W pałacyku „Na Górce", sprzedanym przez Lu­bomirskich państwu, znalazł siedzibę sąd okręgowy. Ostatni właściciel rówieńskiej posiadłości, książę Adam Kazimierz Lubomirski, mieszkał we Francji, dopiero kilka lat przed II wojną światowej powrócił do Równego i osiadł w skromnym domu na terenie majątku. Po wkroczeniu Sowietów we wrześniu 1939 r. został aresztowany i osadzony w miejscowym więzieniu, gdzie zmarł w styczniu następnego roku.

W latach trzydziestych XX w. w Równem działała poetycka grupa „Wołyń". Jej założycielem i głównym animatorem był urodzony w niedalekiej Hruszwicy Czesław Janczarski, a należeli do niej m.in. znani poeci Józef Łobodowski, Jan Śpiewak, Wacław Iwaniuk i Władysław Milczarek; pośrednio był z nią związany wybitny lubelski poeta Józef Czechowicz, który przez pewien czas mieszkał na Wołyniu. Do grupy „Wołyń" należała także pochodząca z Równego poetka Zuzanna Ginczanka (wł. Sara Ginsburg, 1917-1944), która podczas studiów w Warszawie związała się ze środowiskiem „Skamandra" i była zwana „Tuwimem w spódnicy". Po wybuchu wojny przebywała najpierw we Lwowie, a następnie w Krakowie, gdzie w 1944 r. została aresztowana i rozstrzelana przez Niemców. Za życia opublikowała tylko jeden tom wierszy, wybory jej utworów ukazały się po wojnie.

Podczas okupacji niemieckiej w Równem znajdowała się siedziba niemieckiej administracji Ukrainy {Reichskomissariat Ukrainę), na której czele stał Erich Koch, słynny hitlerowski gauleiter Prus Wschodnich, po wojnie skazany za zbrodnie wo­jenne i dożywotnio osadzony w polskim więzieniu. W lipcu 1941 r. policja ukraińska przy akceptacji Niemców aresztowała ok. 40 przedstawicieli polskiej inteligencji, którzy zostali rozstrzelani. W październiku 1941 r. w mieście utworzono duże getto, w którym w listopadzie Niemcy z policją ukraińską wymordowali ok. 18 tys. Żydów. W lipcu 1942 r. pozostałych jeszcze 5 tys. osób przewieziono do lasu koło Kostopola i tam stracono. Latem 1943 r. do Równego napłynęły masy polskich uchodźców, chroniących się przed terrorem nacjonalistów ukraińskich. Niemcy utworzyli dla nich w mieście obóz przejściowy pod gołym niebem; większość z nich wywieziono na roboty do Niemiec. W dniu 18 listopada 1943 r. gestapo i policja ukraińska roz­strzelały w Równem 1864 osoby, w tym wielu Polaków, wśród których było ok. 100 członków konspiracji AK.

W 1945 r. proboszczem miejscowej parafii katolickiej został pochodzący ze Lwowa kapucyn o. Serafin Kaszuba (1910-1977), zwany Apostołem Wołynia, który jako jeden z bardzo nielicznych księży dobrowolnie pozostał na Wołyniu i sprawo­wał posługę duszpasterską na terenie całej diecezji łuckiej aż do 1958 r., kiedy zamknięto kościół w Równem. Zmuszony do wyjazdu z miasta, pełnił potajemnie swoją służbę jako wędrowny kapłan na terenie całego niemal ZSRR. W 1966 r. został aresztowany i skazany na zesłanie do Kazachstanu. Później, po złagodzeniu rygorów, działał jako duszpasterz na tamtym terenie, a także na Syberii. Zmarł w rodzinnym Lwowie, dokąd przyjechał dla ratowania zdrowia. Dziś dzielny kapłan jest kandydatem na ołtarze, w 1991 r. rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny.

Po II wojnie światowej Równe awansowało na stolicę obwodu. W latach sześć­dziesiątych i siedemdziesiątych zbudowano w mieście kilka dużych zakładów prze­mysłowych, a liczba ludności szybko wzrastała, osiągając w 1972 r. 130 tys., a w 1982 r. 200 tys. Miasto jest ośrodkiem przemysłu elektrotechnicznego, metalo­wego, chemicznego, drzewnego i odzieżowego (wielki kombinat Iniarski). Działają w nim dwa teatry, filharmonia i kilka wyższych uczelni. Jest to także najważniejszy na Wołyniu węzeł komunikacyjny z dużym lotniskiem.

Równe stanowi jedno z większych na Wołyniu skupisk Polaków. W większości są to osoby, które osiedliły się tu w okresie powojennym, po powrocie z miejsc zesła­nia. W mieście działa oddział Towarzystwa Kultury Polskiej skupiający ok. 200 osób. Dzisiejsze Równe nie może się pochwalić cennymi zabytkami. Powo­jenna rozbudowa miasta spowodowała, że jego historyczne centrum zajmuje stosunkowo niewielką powierzchnię, otoczoną przez rozległe i nieciekawe dzielnice mieszkaniowe i przemysłowe. Główną jego osią jest ul. Soborna na odcinku od pl. Niezależności {majdan Nezałeżnosti) do mostu na rzeczce Uście.

Przy ul. Sobornej 39 stoi duży, sześciokopułowy sobór p.w. Zmar­twychwstania Pańskiego w stylu rosyjsko-bizantyjskim, ufundowany przez cara Aleksandra III i wzniesiony w latach 1890-1895. Nieco dalej znajduje się dawny kościół katolicki p.w. Narodzenia NMP i św. Anto­niego (ul. Soborna 137), którego budowę rozpoczął Kazimierz Lubomir-ski w 1858 r. Po przerwie spowodowanej zakazem władz carskich ukoń­czono go w latach 1897-99, dzięki fundacji księcia Romana Sanguszki ze Sławuty. W 1958 r. świątynię zamknięto i przebudowano (rozebrane zostały górne kondygnacje wież). Obecnie mieści się w niej sala koncer­towa. Jest to neogotycka budowla z czerwonej cegły, na planie prosto­kąta, z dwiema wieżami i ostrołukowym portalem, nad którym znajduje się duże okno-rozeta. W kościele znajdowały się dawniej epitafia rodziny Lubomirskich, a w podziemiach ich groby (m.in. kasztelana kijowskiego Józefa Lubomirskiego i jego żony Ludwiki z Sosnowskich oraz kompozy­tora Kazimierza Lubomirskiego). Przechowywano tu również cudowny XVII-wieczny obraz Matki Bożej. W 1945 r. został on zabrany przez opusz- czającego parafię proboszcza Sta­nisława Sikorskiego, który umieścił go w swych rodzinnych stronach, w kościele w Mokowie koło Dobrzy­nia nad Wisłą, gdzie znajduje się do­tychczas.

Na rogu ulic Puszkina i Sobor-nej odsłonięto w 2002 r. pomnik Dmytra Klaczkiwśkiego ps. „Kłym Sawur", dowódcy UPA na Woły­niu, jednego z głównych inicja­torów i realizatorów eksterminacji ludności polskiej.

Przy równoległej do Sobornej ulicy Szkolnej zachowały się bu­dynki dwóch XIX-wiecznych syna­gog: wielkiej i małej. W centrum jest także nieco interesujących se­cesyjnych kamienic z pocz. XX w., z których na szczególną uwagę za- sługuje dom przy ul. Petlury 17, mieszczący obecnie muzeum sztuki ukraińskiej, o fasadzie dekorowanej ornamentem roślinnym.

Na północ od ul. Sobornej znajduje się drewniana pounicka cerkiew p.w. Zaśnięcia Matki Bożej z 1756 r. (ul. Szewczenka 113) — trójdzielna, z nawą na planie ośmioboku nakrytą kopułą z latarnią oraz prostokąt­nym babińcem i pięciobocznym prezbiterium o dachach dwuspado- wych. W cerkwi zachował się XVIII-wieczny ikonostas, przy­pominający ołtarze łacińskie. Osobno stoi czworoboczna dzwonnica z arkadową gale­ryjką w górnej kondygnacji.

Na południe od ul. Sobornej najbardziej interesujący jest te­ren dawnego majątku Lubomir-skich, położony nad rzeką. Na jego miejscu znajdują się dziś park miejski i stadion. Ruiny wielkiego pałacu rozebrano do fundamentów po II wojnie świa­towej i jedynym śladem wspa­niałej rezydencji jest nazwa pro- wadzącej do parku ul. Zam­kowej. Na jego skraju, przy ul. Drahomanowa 19, stoi *gmach dawnego gimna­zjum, wzniesiony w 1839 r. przez Fryderyka Lubomir-skiego. Okazała klasycy-styczna budowla prawdo­podobnie miała być sie­dzibą właścicieli, lecz osta­tecznie Lubomirski przekazał ją dla gimnazjum przeniesio­nego z Klewania. Jesttodwu- kondygnacyjny budynek na planie prostokąta, ozdobiony od frontu mo­numentalnym sześciokolumnowym portykiem o trójkątnym frontonie. Od tyłu znajdują się dwa symetryczne ryzality. Przed II wojną światową mieścił się tu inspektorat szkolny, w okresie okupacji hitlerowskiej — siedziba Ericha Kocha, szefa niemieckiej administracji Ukrainy, a obec­nie obwodowe muzeum krajoznawcze. Szczególnie cenna jest w nim kolekcja wołyńskich ikon, obejmująca m.in. Xlll-wieczną ikonę Hode-getrii z Drohobuża oraz ikonę Chrystusa Pantokratora z końca XV w., pochodzącą z Polesia Wołyńskiego. Warto zwrócić uwagę na kolekcję broni kozackiej, pochodzącej głównie z wykopalisk na polu bitwy pod Beresteczkiem, niewielki zbiór porcelany z wytwórni w Korcu oraz rzeźby Tomasza Oskara Sosnowskiego (patrz rozdział Okolice Ostroga).

W pobliżu zachowała się jeszcze jedna budowla należąca do zespołu pałacowego Lubomirskich — dawna oranżeria. Jedna ze szczytowych elewacji była dawniej ozdobiona półkolistą kolumnadą, lecz rozebrano ją po II wojnie światowej.

Poza centrum miasta na uwagę zasługuje modernistyczny kościół pa­rafialny p.w. śś. Piotra i Pawła (ul. Soborna 213), dawny garnizonowy, zbudowany w latach 1934-38, zamknięty po II wojnie światowej, zwró­cony wiernym w 1991 r. Wewnątrz znajdują się tablice pamiątkowe po­święcone martyrologii polskich mieszkańców Wołynia w okresie II wojny światowej. Na terenie przykościelnym odsłonięto niedawno trzy dalsze tablice, poświęcone pamięci pomordowanych w Katyniu, Charkowie i Miednoje, ofiar masowych egzekucji w Równem w dniu 18 listopada 1943 r. oraz ofiar katastrofy w Czarnobylu.

Warto także odwiedzić duży, wielowyznaniowy cmentarz przy ul. Du-benśkiej. W jego północnej, katolickiej części znajduje się nieduży cmentarny kościółek p.w. św. Józefa, ufundowany przez Lubomirskich w 1764 r., a przed II wojną światową użytkowany przez grekokatolików. Na cmentarzu znajdują się groby 182 żołnierzy polskich poległych pod­czas wojny bolszewickiej (z zamalowanymi inskrypcjami). W części pra­wosławnej wydzielono rosyjski cmentarz wojskowy z okresu I wojny światowej, na którym spoczywa ok. 1800 żołnierzy poległych w walkach w rejonie Równego.

Wołyn.
Przewodnik po Ukrainie Zachodniej.
Grzegorz Rąkowski.
2005 r.


<< Back